W pogoni za idealnym pędzlem do różu ~ Sephora nr 51 Cheekbone blush

Macie swój ulubiony pędzel do różu?

Ja marzę o wychwalanym pod niebiosa J210 firmy Hakuhodo. Ale zanim zdecyduję się na niego wydać prawie 200 zł (z drogim kosztem przesyłki), szukam tańszych aleternatyw.

Jednym z moich ostatnich zakupów to pędzel nr 51 z Sephory.

Napis na rączce jest trochę mylący (cheekbone blush) i może sugerować inne przeznaczenie pędzelka (bo raczej nie nakładamy różu na same kości policzkowe). Aczkolwiek na stronie interentowej Sephory przeczytamy, że jest to typowy pędzel do różu (taki sam opis widnieje w sklepie stacjonarnym).

sephora cheekbone blush

Jest on w formie języczka. Ma miękkie i naturalne (podobno) włosie. Na zdjęciu wyszedł dość gruby, w rzeczywistości jest o jedną trzecią cieńszy (zdjęcie po lewej). Po myciu świetnie zachowuje kształt. Mam go już prawie dwa miesiące i jak do tej pory nie stracił ani jednego włoska.

Bardzo dobrze nakłada mi się nim róż, będzie równie dobry do pudru. Mam wrażenie, że używając tego pędzelka, uzyskamy bardziej wyrazisty efekt na policzkach.

Lubię! Ale to jeszcze nie TO. Poszukiwania trwają…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s