foundations battle ~ Rimmel Lasting Finish with Serum vs. Rimmel Lasting Finish Nude

Dzisiaj małe porównanie dwóch podkładów drogeryjnych tej samej marki, Rimmel. Mowa o produktach, które całkiem niedawno pojawiły się w drogeriach ~ Lasting Finish with Serum oraz Lasting Finish Nude.

rimmel vs rimmel

Od razu na wstępie powiem, że są to naprawdę(!) fajne podkłady „niskopółkowe”(?). Nigdy nie przepadałam za tego typu produktami, bo po prostu żaden z podkładów drogeryjnych nie był w stanie sprostać moim wymaganiom :) A tu taka niespodzianka…

Ale zacznijmy od początku…

Kolor:

Oznaczenie mają identyczne, czyli Ivory. Na zdjęciu jednak zobaczycie, że wersja z serum jest ciemniejsza (lewa strona). Są to najjaśniejsze kolory (prawie, bo w wersji Nude znajdziemy jeszcze różowawy odcień 010 Porcelain), ale zdecydowanie nie dla zbyt jasnych cer.

rimmel vs rimmel swatches

Aplikacja:

W obu przypadkach podkłady nakłada się bardzo przyjemnie i bezproblemowo. Nie ważne, czy użyjemy pędzla, palców czy gąbeczki.

Krycie:

W tym kryterium oczywiście jest różnica, bo wersja Nude ma zapewnić bardziej naturalny wygląd, a co ta za tym idzie, lżejsze krycie. I tak też jest. Nude daje krycie lekkie do średniego. Jest prawie niewidoczny na twarzy. Lekki. Nie podkreśla rozszerzonych porów, nie wysusza. Wersja z Serum przeznaczona jest dla cer, których właścicielki mają trochę więcej do ukrycia :) Wykończenie przypomina mi trochę Colorstay’a, ale w wersji „podkręconej”. Czyli daje mocne krycie, ale bez efektu maski (chyba, że przesadzimy z ilością). Również nie wysusza ani nie robi innego „kuku” skórze. Ta wersja jest już jednak z bliska trochę bardziej widoczna.

Wykończenie:

Żadem z tych produktów nie jest podkładem stricte matujacym. Lasting Finish Serum przypomina mi bardzo, w efekcie końcowym, Clarins Extra Firming, czyli jest trochę „mokrawy” i klejący. Wymaga przypudrowania. Natomiast Lasting Finish Nude po nałożeniu  pozostawia półmatowy efekt. Oba bardzo ładnie wyglądają na buzi, ale ja osobiście wolę wersję „cięższą”, bo ta przy okazji delikatnie rozświetla cerę.

Trwałość:

Producent zapewnia 25 godzinne krycie obu podkładów :) Jednak na mojej cerze wersja z Serum trzyma sie bez zarzutu w sumie cały dzień a Nude trochę ściera się w tych miejscach, gdzie najczęściej dotykam twarzy.

Podsumowując, ja jestem z tych podkładów bardzo zadowolona, szczególnie z wersji z serum. Ciężko jest znaleźć dobre a zarazem tanie produkty, które prezentowałby się na skórze niczym podkłady za duże pieniądze. A te dwa kosmetyki to właśnie robią :)

Dla porównania:

Lasting Finish Nude:

rimmel lasting nude_frame

  Lasting Finish with Serum:

rimmel lasting serum_frame

Reklamy

2 thoughts on “foundations battle ~ Rimmel Lasting Finish with Serum vs. Rimmel Lasting Finish Nude

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s