metaliczne cienie w wydaniu Pierre Rene

Parę tygodni temu zawitałam do drogerii Natura i natknęłam się na stoisko firmy Pierre Rene. Moją uwagę przykuły cienie, które zostały ładnie wyeksponowane i oznaczone jako nowość – cienie metaliczne (metallics).

Nie byłabym sobą, gdybym ich nie pomacała. Pomacałam… i się zauroczyłam! Pigmentacja i efekt, jaki można było zobaczyć na swatchu były po prostu świetne.

W związku z tym, że nigdy nie stosowałam żadnych produktów tej firmy, zdecydowałam się zakupić tylko dwa kolory ~ Secret Violet (144) i Treasure Island (118).

pierre rene - metallic eyeshadows

Secret Violet to piękny srebrzysto brudny fiolet(?). A Treasure Island to cudowna morska zieleń.

pierre rene - metallics eyeshadows swatches

Obydwa cienie mają masełkowatą teksturę, bardzo ładnie rozprowadzają na powiece i co najważniejsze, trzymają się jej jak skubańce! Nieważne, czy nałożymy je same czy na bazę.

Jedyny minus to fakt, że mogą się osypywać, bo są dość grubo zmielone.

Ja jestem nimi zachwycona i na pewno wrócę po więcej! Tym bardziej, że kosztują tylko ok. 11 zł za sztukę.

Love <3

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s