moje ulubione pędzle do podkładu/my favourite foundation brushes

Odpowiedni pędzel może zdziałać cuda. Sprawi, że podkład pięknie się rozprowadzi i uzyskamy efekt airbrush. I odwrotnie, nałożony kiepskim narzędziem będzie przypominał gładź szpachlową.

Dzisiaj przedstawię Wam moje cztery ulubione pędzelki do nakładania bazy, dzięki którym ta codzienna czynność staje się czystą przyjemnością.

my foundation brushes

my foundation brushes_closeup

Na pierwszy ogień idzie Hakuro H50S. Pędzel wykonany z włosia syntetycznego. Nie jest aż tak gęsty, jak pozostałe moje maleństwa i dlatego nie „wypija” zbyt dużo podkładu. Kształt pędzelka pozwala stemplować produkt na skórze, dając mocniejsze krycie. Używam go od bardzo dawna a nie wypadł z niego ani jeden włosek. Jest też jednym z najtańszych z tej grupy.

Następny to H54, również firma Hakuro. Tym razem jest to pędzel w formie kuleczki.  Jest dość „zbity” i dzięki temu ładnie rozprowadzimy podkład zarówno w płynie,  kremie czy podkład mineralny. Jest na tyle duży, że pokryje twarz w bardzo krótkim czasie. Wykonany również z włosia syntetycznego.

Kolejny egzemplarz to również kuleczka,  ale w wersji mini – Zoeva Face Shape 110. Dość mały pędzel, ale z mocą :). Może trzeba się bardziej nim namachać, ale za to dokładniej rozprowadzimy podkład w miejscach „trudniej dostępnych”.  Również idealny do podkładu mineralnego.

I na koniec, chyba mój ulubiony – Sephora Pro Flawless Airbrush nr 56. Jest również „zbity” i ładnie uformowany. Delikatnie skośny. Faktycznie, efekt po nałożeniu podkładu jest rewelacyjny. Dość drogi, kosztuje 99 zł. Warto jednak zainwestować w ten pędzel.

A jakie są Wasze typy?

The Vintage Cosmetics Company ~ Precision Shadow Brush

Zdarza się Wam czasem kupować w ciemno? Ja robię to bardzo rzadko i raczej w przypadku niedrogich kosmetyków/akcesoriów.

Parę tygodni temu, podczas wyprzedaży na feelunique, natrafiłam na nieznaną mi dotąd markę ~ The Vintage Cosmetics Company ~ oferującą, między innymi, pędzle do makijażu. Moją szczególną uwagę przykuł pędzelek typu pencil ~ Precision Shadow Brush. Byłam bardzo ciekawa jakości tego pędzla, a ponieważ nie był drogi…kliknęłam.

the vintage cosmetics company

Pedzelek przyszedł do mnie ładnie zapakowany. Wykonany jest z włosia naturalnego, z jakiego konkretnie, producent nie pisze.

Ten zakup okazał się jednym z moich ostatnio najlepszych. Przede wszystkim pędzelek jest miękki, ale jednocześnie zwarty, czyli np. świetnie rozetrze kreskę przy lini wodnej, ale przy okazji nie podrażni. Nie gubi włosia, po praniu trzyma idealny kształ bez żadnych brushguardów.

Firma może nie ma w swojej ofercie dużej kolekcji pędzli, ale sądząc po opiniach muszą być naprawdę dobrej jakości.

Czyli czasami warto ryzykować… ;)

W pogoni za idealnym pędzlem do różu ~ Sephora nr 51 Cheekbone blush

Macie swój ulubiony pędzel do różu?

Ja marzę o wychwalanym pod niebiosa J210 firmy Hakuhodo. Ale zanim zdecyduję się na niego wydać prawie 200 zł (z drogim kosztem przesyłki), szukam tańszych aleternatyw.

Jednym z moich ostatnich zakupów to pędzel nr 51 z Sephory.

Napis na rączce jest trochę mylący (cheekbone blush) i może sugerować inne przeznaczenie pędzelka (bo raczej nie nakładamy różu na same kości policzkowe). Aczkolwiek na stronie interentowej Sephory przeczytamy, że jest to typowy pędzel do różu (taki sam opis widnieje w sklepie stacjonarnym).

sephora cheekbone blush

Jest on w formie języczka. Ma miękkie i naturalne (podobno) włosie. Na zdjęciu wyszedł dość gruby, w rzeczywistości jest o jedną trzecią cieńszy (zdjęcie po lewej). Po myciu świetnie zachowuje kształt. Mam go już prawie dwa miesiące i jak do tej pory nie stracił ani jednego włoska.

Bardzo dobrze nakłada mi się nim róż, będzie równie dobry do pudru. Mam wrażenie, że używając tego pędzelka, uzyskamy bardziej wyrazisty efekt na policzkach.

Lubię! Ale to jeszcze nie TO. Poszukiwania trwają…