Merry Christmas! <3

Reklamy

metaliczne cienie w wydaniu Pierre Rene

Parę tygodni temu zawitałam do drogerii Natura i natknęłam się na stoisko firmy Pierre Rene. Moją uwagę przykuły cienie, które zostały ładnie wyeksponowane i oznaczone jako nowość – cienie metaliczne (metallics).

Nie byłabym sobą, gdybym ich nie pomacała. Pomacałam… i się zauroczyłam! Pigmentacja i efekt, jaki można było zobaczyć na swatchu były po prostu świetne.

W związku z tym, że nigdy nie stosowałam żadnych produktów tej firmy, zdecydowałam się zakupić tylko dwa kolory ~ Secret Violet (144) i Treasure Island (118).

pierre rene - metallic eyeshadows

Secret Violet to piękny srebrzysto brudny fiolet(?). A Treasure Island to cudowna morska zieleń.

pierre rene - metallics eyeshadows swatches

Obydwa cienie mają masełkowatą teksturę, bardzo ładnie rozprowadzają na powiece i co najważniejsze, trzymają się jej jak skubańce! Nieważne, czy nałożymy je same czy na bazę.

Jedyny minus to fakt, że mogą się osypywać, bo są dość grubo zmielone.

Ja jestem nimi zachwycona i na pewno wrócę po więcej! Tym bardziej, że kosztują tylko ok. 11 zł za sztukę.

Love <3

Czekoladowy piernik według L’Oreal Creme Gloss

Przepis na czekoladowy piernik wg L’Oreal Creme Gloss:

1.otwórz pudełko:

loreal creme gloss czekoladowy piernik

2. wymieszaj dobrze składniki

3. nałóż na włosy, odczekaj ok.15 minut…

4. …. i voila!

loreal Chocolate cookie

Jeżeli przyjrzycie się dobrze zdjęciu z opakowania to od razu rzuci Wam się w oczy, że kolor wyszedł na moich na włosach jednak inaczej. Bardziej bordowo. Przypuszczam, że modelka miała jednak ciemniejszy wyjściowy kolor (ja mam jasny brąz/ciemny blond).

Niemniej jednak efekt bardzo mi się spodobał. Nawet ekspedientka w drogerii zapytała, jakiej farby użyłam <3.

Do minusów muszę zaliczyć fakt, że tak intensywny odcień utrzymał się na moich włosach 7-10 dni. Trochę krótko… Jednak refleksy pozostały ze mną do dzisiaj :)