Essence Lash Princess vs. Eveline Volumix Fiberlast

Dzisiaj pojedynek dwóch tuszy drogeryjnych ~ nowość z firmy Essence oraz nasz Eveline.

2014-10-05 10

Maskara Lash Princess ma za zadanie „dramatycznie” pogrubić nasze rzęsy a Volumix Fiberlast głównie wydłużyć i podkręcić, chociaż nazwa wskazuje na jej inne właściwości.

Efekty?

                    U góry oko wytuszowane Eveline’m. Na dole Essence

Volumix  wydłuża dość porządnie. Czy podkręca? Nie wiem, bo zawsze używam zalotki. Jedyne co mi się nie podoba w tym tuszu to brak jakiegokolwiek pogrubienia rzęs – na zdjęciu tego tak mocno nie widać, ale wyglądają trochę mizernie, tak szczecinowato :)

Lash Princess natomiast pogrubia lepiej niż niektóre maskary wysokopółkowe a do tego ładnie rozdziela rzęsy i dodatkowo trochę wydłuża. Pozostawia na prawdę bardzo fajny wachlarzyk.

Co mnie w tych tuszach najbardziej zaskoczyło? Sa megatrwałe! Nie osypują się, nie kruszą, nic z tych rzeczy. Wcześniej wspominałam, że prawie wszystkie tusze się u mnie rozmazują i robią większą lub mniejszą „pandę” pod okiem. Te dwie maskary są chyba jedynymi, jak do tej pory, które właściwie nie zostawiły po sobie śladu pod moją dolna powieką. I to wszystko za niecałe 15 zł.

w poszukiwaniu tuszu idealnego #vol. 2

Dzisiaj parę słów na temat jednego z najlepszych drogeryjnych tuszów do rzęs, jakie wpadły w moje ręce ~ Essence Lash Mania Reloded.

CAM00912

Będzie krótko i zwięźle :) Tusz jest rewelacyjny! Pięknie wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy. Nie osypuje się, nie odbija na powiece, w sumie nawet się nie rozmazuje (może delikatnie w cieplejsze dni, przynajmniej w moim przypadku). Świetnie trzyma uprzednie podkręcenie zalotką.

collage_20140629173552605

Szczoteczka jest gumowa, ale na tyle miękka, że nie boję się przyłożyc jej do oka.

Za cenę ok 11 zł warta jest chociaż wypróbowania!