IsaDora, Blush&Go, Sunset in Rio

 

Lubicie kremowe róże do policzków?

Ja nie bardzo… Zawsze mam wrażenie (niewazne, ile tego kosmetyku bym nie nałożyła), że wyglądam w nich jak rosyjska babuszka na – 20 stopniowym mrozie :P

Jednak polubiłam się z jednym różem, który daje delikatny efekt na poliku a do tego jest idealny na lato, bo dodaje blasku.

Mowa o Isadora, Bush & Go, Sunset in Rio.

isadora sunset in rioisadora sunset in rio_2

Bardzo fajny produkt, który utrzymuje się dosć długo na twarzy (do ok. 8 godzin) o lekko miedzianym kolorze. Jednak fear not, ten kolor wygląda trochę inaczej na buzi. Zdecydowanie mniej intensywnie, jeżeli oczywiście nie przesadzimy z aplikacją. Gdy już zaczyna znikać pozostawia po sobie delikatne drobinki, które jednak nie rażą oka :) Dla ciemniejszych karnacji może słuzyć nawet jako rozświetlacz.

isadora sunset in rio swatch

Może nie jest to wielka przyjaźń, ale przyjemny produkt warty wypróbowania.

A tak prezentuje sie na buzi:

isaDora sunset in rio collage

 

 



Reklamy

my bold lipsticks

Od jakiegoś czasu lubuję się w dość mocno podkreślonych ustach. Wybieram dość krzykliwe korale i fuksje. Przedstawiam moje cukiereczki :)

Wszystkie to moje świadome wybory oprócz Isadory (otrzymałam wraz z pudełkiem Glossy; dla mnie zdecydowanie za ciemny)

Obrazek

Isadora ~ Summer Red; L’oreal Caresse ~ Cheeky Magneta; Rimmel Moisture Renew ~ In Love with Ginger; Astor ~ Attractive Coral

Swatche:

In Love in Ginger ~ Attractive Coral ~ Summer Red ~ Cheeky Magneta

PhotoGrid_1400866208371

Inglot (wkłady) ~ 38 i 97

Niestety mój nieprofesjonalny aparat nie oddaje w pełni kolorów (np. Inglot 97 jest bardziej jaskrawy). Ale zapewniam, że wszystkie są piękne :)

Mała dygresja: Zauważyłam, że szminki Rimmela i Astora są uderzająco podobne do siebie. Pachną identycznie, mają takie samo metalowe opakowanie i schodzą z ust dokładnie w ten sam sposób. Hmmm…