smakowite kąski z okazji Dnia Kobiet <3

Dogodziłyście sobie 8-go marca?

Bo ja tak :D

W ten właśnie sposób:

women day treats blog

Mamy tutaj:

  • Lumene Vit+ Pampering Drops
  • maseczka z Sephory z granatem
  • zestaw wersji miniaturowych maseczek Peter Thomas Roth
  • róż Amilie Mineral Cosmetics ~ Tip Top (piękny!, również jako rozświetlacz)
  • próbka podkładu Chanel Les Beiges
  • korektor MUFE HD odcień Y23

Wybróbowałam już wszystko i nie żałuję zakupienia którejkolwiek z tych rzeczy :)

Najbardziej powaliła mnie na kolana maseczka enzymatyczna firmy Peter Thomas Roth (z dyni). Jest genialna! A do tego mega wydajna, więc cena 200 zł za całe opakowanie (150 ml) już tak nie odstrasza, bo starczy chyba na rok :P

O reszcie szepnę po dogłębnych testach ;)

Reklamy

moje ulubione pędzle do podkładu/my favourite foundation brushes

Odpowiedni pędzel może zdziałać cuda. Sprawi, że podkład pięknie się rozprowadzi i uzyskamy efekt airbrush. I odwrotnie, nałożony kiepskim narzędziem będzie przypominał gładź szpachlową.

Dzisiaj przedstawię Wam moje cztery ulubione pędzelki do nakładania bazy, dzięki którym ta codzienna czynność staje się czystą przyjemnością.

my foundation brushes

my foundation brushes_closeup

Na pierwszy ogień idzie Hakuro H50S. Pędzel wykonany z włosia syntetycznego. Nie jest aż tak gęsty, jak pozostałe moje maleństwa i dlatego nie „wypija” zbyt dużo podkładu. Kształt pędzelka pozwala stemplować produkt na skórze, dając mocniejsze krycie. Używam go od bardzo dawna a nie wypadł z niego ani jeden włosek. Jest też jednym z najtańszych z tej grupy.

Następny to H54, również firma Hakuro. Tym razem jest to pędzel w formie kuleczki.  Jest dość „zbity” i dzięki temu ładnie rozprowadzimy podkład zarówno w płynie,  kremie czy podkład mineralny. Jest na tyle duży, że pokryje twarz w bardzo krótkim czasie. Wykonany również z włosia syntetycznego.

Kolejny egzemplarz to również kuleczka,  ale w wersji mini – Zoeva Face Shape 110. Dość mały pędzel, ale z mocą :). Może trzeba się bardziej nim namachać, ale za to dokładniej rozprowadzimy podkład w miejscach „trudniej dostępnych”.  Również idealny do podkładu mineralnego.

I na koniec, chyba mój ulubiony – Sephora Pro Flawless Airbrush nr 56. Jest również „zbity” i ładnie uformowany. Delikatnie skośny. Faktycznie, efekt po nałożeniu podkładu jest rewelacyjny. Dość drogi, kosztuje 99 zł. Warto jednak zainwestować w ten pędzel.

A jakie są Wasze typy?

Neon on my lips ~ Sephora Cream Lip Stain, Watermelon Slice (09)

Lubicie neonowe kolory na ustach? Ja uwielbiam i dzisiaj zaprezentuję Wam kolor, ktory wręcz „krzyczy” na ustach „patrz na mnie”! :)

Oto pomadka firmy Sephora, Cream Lip Stain w kolorze pięknego koralu, Watermelon Slice.

sephora lip stain

sephora lip stain_

Oprócz obłędnego koloru pomadka bardzo lekko i komfortowo nosi się na ustach.

Kochałabym ten produkt ponad wszystko, gdyby nie jeden szczegół… Już pal licho, że nie trzyma się AŻ tak długo, jak zapewnia producent. Problem polega na tym, w jaki sposób znika z ust. A znika w najgorszy możliwy, czyli od środka dolnej wargii, pozostawiając mocną warstwę koloru wokół linii ust. A im więcej tych warstw będziemy systematycznie dokładać, tym efekt będzie gorszy.

Jest też dosyć kremowa i przy kolejnych warstwach nie zastyga całkowicie, więc jeżeli macie w zwyczaju podpierać się ręką (a ja mam) to może się zdażyć, że szminka znajdzie się nie tylko na waszych ustach ;)

Ale kolor boski…

sephora lip stain watermelon slice